TENERIFE Canyoning 2018

TENERIFE Canyoning 2018

Prawie dokładnie rok temu startował nasz wyjazd do Omanu. Podobnie jak moi współtowarzysze, doświadczam deja vu: uściskanie Eqi, pendolino na Śląsk, ważenie bagaży, przepak, ponowne ważenie plecaków, przepak, droga na lotnisko wzdłuż dąbrowskiej huty, check in tanich linii lotniczych – zimowa szarówka i smog za oknem terminala.

Do wyjazdu rozpoczynającego sezon kanioningowy AD 2018 staje nasza prawie już stała ekipa, zjeżdżająca się z kilku Polskich miast, Niemiec i Norwegii, wszyscy wykradając kilka dni pędzącemu światu.

Po kilku godzinach lotu, zza okienek wielkiego ptaka podziwiamy Wyspy Kanaryjskie i charakterystyczny dla Terneryfy zarys wulkanu PICO DEL TEIDE.

Na miejscu sprawnie ogarniamy wypożyczalnię aut, stację benzynową, sklep spożywczy i zarezerwowany na wiele miesięcy wcześniej (w dobrej cenie) dom z widokiem na wielką wodę – Ocean Atlantycki.

Teneryfa to jedna z wysp kanaryjskich znajdujących się na Atlantyku na północ od Zwrotnika Raka. To położona zaledwie 300 km od Afryki turystyczna enklawa dla urlopowiczów z Europy środkowej i wschodniej, Rosji lub emerytów z Europy zachodniej. Część terytorialna Hiszpanii, strefa Unii Europejskiej – język urzędowy hiszpański (popularny angielski, niemiecki, rosyjski).

Dla nas to jednak geologiczna Atlantyda, miejsce z górami, wąwozami, wulkanami i jaskiniami. Nietuzinkową roślinnością, dużą różnorodnością i dynamiką zjawisk pogodowych.

Wyjazd ten nie był jednak typową wyprawą sportową, a jego charakter najbardziej można przypisać aktywnemu rekonesansowi ww. obszarów naszych zainteresowań (z wyłączeniem wspinania, na które zabrakło czasu):

Dzień DRUGI:

Dojazd w rejon turystycznego kanionu MASCA i zwiedzenie tego suchego, niezwykle różnorodnie wciętego w skały wulkaniczne wąwozu. Trudno jest przejść obojętnie obok form geologicznych ułożonych przez naturę na tym odcinku. Stopień trudności turystycznych w zasięgu spaceru z ośmioletnią Eqą Meqą.

Kanion, jak wiele innych na wyspie, kończy się w oceanie, więc do cywilizacji wracamy łódką wzdłuż olbrzymich klifów sięgających do 600 m wysokości, znanych jako LOS GIGANTES.

Dzień TRZECI:

Skoro świt „tniemy” autami do kanionu CARRIZALES opadającego do oceanu po tzw. cieplejszej stronie wyspy.

Kanion jest bardzo urokliwy geologicznie, słoneczny, ma kilka przewyższeń wymagających zjazdów, kilka fajnych i prostych skoków, nietuzinkową roślinność.

Ze względu na ochronę przyrody i zamknięcie w związku z tym protektoratem rejonu plaży dla jednostek pływających, nie da się wycofać oceanem. Do aut wracamy z buta malowniczymi „ścieżkami” powyżej kanionu, wymijając „kaktusową kosówkę” i zrywając rękami Zbyszka kwiaty opuncji na wieczorny deser.

Po drodze oddajemy pokłon czerwonemu słońcu – gdzieś w środku polskiej zimy.

Dzień CZWARTY:

Jedziemy na najwyższy szczyt Hiszpanii (i najwyższy nie alpejski szczyt Europy), wulkan TEIDE.

Masyw wulkaniczny o wysokości 3718 m n.p.m. znajduje się w księżycowym krajobrazie parku narodowego PARQUE NACIONAL DE LAS CAÑADAS DEL TEIDE. W przeciwieństwie do wulkanu PICO na portugalskiej wyspie PICO na Azorach, rejon TEIDE jest przystosowany do masowego ruchu turystycznego. Wejście na szczyt jest jednak limitowane – warto zrobić rezerwację kilka tygodni wcześniej, żeby znaleźć się wśród trzystu szczęśliwców.

Wchodzimy na pik. Ostatnia erupcja wulkanu na terenie ww. parku Teide i Las Cañadas miała miejsce w roku 1798,
a na całej wyspie magma wystrzeliła w niebo całkiem niedawno, bo w roku 1909.

Przez kilka godzin chodzimy po okolicznych wzniesieniach i kraterach, krocząc po zastygłych językach lawy, skałach: pumeksowych, bazaltowych, obsydianowych i obserwując piękne formy skalne tego surowego krajobrazu – kilka skał poleci do Polski dla Eqi. Schodząc oglądamy krater Pico Viejo, a naszą wycieczkę kończymy przy formacjach skalnych Roques de García.

Dzień PIĄTY:

Udajemy się w kierunku kanionu TABORNO, gdzie pomimo wielu prób i podejść nie jesteśmy w stanie znaleźć dojścia do kanionu – brakuje nam maczety, aby rozprawić się z bujną, kolczastą roślinnością wyspy, albo stajemy na na krawędzi przepastnych, zarośniętych ścian skalnych kanionu.

Po ponad dwugodzinnej, nierównej walce z wyspowym buszem kierujemy się do miejscowości CHINAMADA – punktu widokowego z którego można podziwiać północne wybrzeże półwyspu Anaga oraz wioski, w której domy i restauracje zbudowano w jaskiniach (fasada domów wmurowana jest w zbocza z otworami skalnymi).

Wracamy przez masyw Anaga podziwiając widoczne z drogi kaniony i wodospady, oraz miejscowość San Andres z małym kondycyjnym pit stopem na kąpiel w oceanie i słodkie co nieco.

Dzień SZÓSTY:

Przed wschodem słońca przemieszczamy się z powrotem w rejon wulkanu TEIDE.

Z buta dochodzimy do górnego początku kanionu RIO, meandrującego przez wyspę do oceanu.

Kanion chłoniemy przez kilka godzin, miejscami jest gęsto zarośnięty roślinnością, wymaga kilku zjazdów, skoków, w jego koncówce jest nam już zimno.

Akcję kanioningową kończymy na chwilę przed zachodem słońca, drogę do czekającego na nas samochodu wskazuje wysłany nam naprzeciw dron.

Dzień SIÓDMY:

Rejon miasteczka SAN MARCOS, cel: rekonesans jaskiń powulkanicznych.

Obszerne poziome ciągi jaskiniowe, zawierające szereg różnorodnych ciekawych form geologicznych, w tym widoczne na zdjęciu „żywe złoto”. Ciepłe, pełne śladów po płynącej magmie, umilające grotołazom okres poszukiwań otworów wejściowych szumem fal rozbijających się o okoliczne klify i skały.

Dzień ÓSMY:

Po porannej kawie, rozpoznajemy suchy kanion LINDE, usytuowany blisko lotniska, z którego będziemy wieczorem wracać do Europy kontynentalej.

Kanion jest dość różnorodny nawet jak na niezwykłe geologiczne zasoby wyspy. Dużym plusem jest również bardzo łatwy dostęp – kanion oraz łuk skalny znajdują się zaledwie 5 minut spacerkiem od drogi i parkingu.

W oczekiwaniu na lot powrotny do kraju (w którym od kilku dni pada śnieg i przez który przechodzi orkan Fryderyka) pierwszy raz od przyjazdu uprawiamy plażing

 

„TENERIFE Canyoning 2018” – PODSUMOWANIE WYJAZDU:

  • UCZESTNICY

Monika, Asia, Gosia, Joanna, Alina, Agata, Grzegorz, Zbyszek, Piotrek, autor. Ludzie z którymi mógłbym się gubić, których można chłonąć godzinami, …

  • KANIONY

szczegółowe opisy naszej kanoningowej działalności wraz z opisami technicznymi działań niebawem, wedle zwyczaju, pojawią się w serwisie internetowym KANIONING.NET

  • KOMUNIKACJA

Powierzchnia wyspy właściwej wynosi 2034 km², jej obszar wpisuje się w przekątne o długości ok. 80 km długości i ok. 50 km szerokości. Na wyspie znajdują się dwa lotniska międzynarodowe i dwa międzynarodowe porty morskie.

Na dobrze rozbudowaną sieć dróg składają się autostrady, zwykłe drogi gminne (czasem dwupasmowe), czasem drogi lokalne – wszystkie bardzo dobrej jakości. Odcinki górskie potrafią być wymagające, gdy na serpentynach występuje gęsta mgła, nawalny opad deszczu lub temperatura spada poniżej zera (uwaga na letnie opony).

Publiczna sieć autobusowa dociera do wszystkich turystycznych części wyspy.

Do wielu miejsc turystycznych można dotrzeć korzystając w wodnych taksówek. Na wyspie można też wynająć helikopter.

  • LOGISTYKA

Podczas całego wyjazdu działaliśmy w oparciu o dwa samochody osobowe  – każdym z nich zrobiliśmy po ok 1.500 km. Takie rozwiązanie stanowi dobry stosunek jakości do ceny, wszystkie odcinki gdzie niezbędne było by auto 4×4 pokonywaliśmy z buta, z nostalgią wspominając nasze omańskie Toyoty Fortuner.

Wyspa posiada pełną infrastrukturę turystyczną, również w ujęciu sklepów z wszelkimi dobrami. Poza powszechnymi w Europie markami spożywczymi, wielkim atutem regionu są świeże owoce (nie tylko lokalne banany) i warzywa (np. lokalne kartofle) oraz różnorodne wędliny, sery i owoce morza.

  • BEZPIECZEŃSTWO

Wyspa posiada rozbudowany system ratownictwa medycznego i górskiego, realizowany z ziemi, wody i powietrza oraz szeroką bazę diagnostyczną i hospitalizacyjną.

Nasz wyjazd standardowo był zabezpieczony medycznie w oparciu o przeszkolonych w tym zakresie uczestników oraz „dużą apteczkę kanioningowa” (tu należy nadmienić o wyposażeniu dodatkowym, w postaci dwóch Instruktorów Taternictwa Jaskiniowego Polskiego Związku Alpinizmu).

Niestety wyspa nie ma opinii bezpieczniej i znana jest z licznych grabieży czynionych na turystach czy osiedlonych tu emerytach. Na parkingach spotkaliśmy się z tabliczkami apelującymi o nie zostawienie dobytku w samochodach, a w autobusie publicznym z infografikami poświęconymi kieszonkowcom.

  •  PRZYRODA

Flora i fauna z jaką przez ten któtki czas pobytu dane nam było obcować jest naprawdę inspirująca i niezwykła w każdym z różnorakich krajobrazów/rejonów/ pięter klimatycznych wyspy.

  • FILM Z WYJAZDU

Film niebawem trafi na warsztat– jak tylko będzie gotowy natychmiast pojawi się tu do niego link.

 

  • JAK ROZPOCZAC PRZYGODĘ Z KANIONINGIEM

Bezpieczna droga do kanioningowego celu prowadzi przez Kurs Taternictwa Jaskiniowego, gdzie zdobywa się gruntowną wiedzę z zakresu technik linowych, wspinania i autoratownictwa.

 

PODZIĘKOWANIA:

  • Marcinowi „Falconowi”, Dorotce Lazar-Sito, Maćkowi Strojnowskiemu – za wsparcie sprzętowe;
  • Jackowi Sznicerowi za pomoc w transporcie eqipy na odcinkach: Dąbrowa Górnicza – Lotnisko, Lotnisko – Dąbrowa Górnicza;
  • Speleoklubowi Dąbrowa Górnicza;
  • Eqipie THE CrossLine TEAM – w tym szczególnie mojej córce Ece Mece;
  • Zbyszkowi Jakusi za wsparcie techniczne;
  • Alinie i Agacie, za udostępnianie Zbyszka;
  • Portowi Lotniczemu w Amsterdamie, za „zaopiekowanie się” przez cały dzień DZIEWIĄTY Gosią, której drogę powrotną do domu w Norwegii zastąpił orkan Fryderyka.

 

 

… z serdeczną dedykacją dla naszych szczecińskich przyjaciół Kanonierów: Olgi i Michała „Podziema”– 3y mamy qciuki za rozwiązanie :), czując przez skórę, że dzieciak urodzi się w piance, kasku z gwizdkiem i w uprzęży :).

 

Zdjęcia: Krzysztof Jakucy & Monika Badurska (TCT)

37 Comments
  1. Super, ze znów się udało 😀 Jak zawsze relacja pierwsza klasa!

  2. W tym roku sezon kanioningowy otworzyliśmy bardzo wcześnie. Choć same kaniony pod względem sportowym i estetycznym nie powalily nas na łopatki, to sama wyspa pod względem geologicznym i temperaturowym dostarczyla dużo radości.
    Chciałam jeszcze podziękować:
    – małej Ewce za narysowanie naszych portretów! Na Twoich rysunkach nawet Zbyszek wygląda przepięknie !
    – tajemniczemu serwisantowi GoPro za uzdrowienie mojej kamerki :*
    – Mikołajowi za prezenty
    oraz całej ekipie za udział i za Wasze bycie sobą; doceniam i kocham nasze role w tych wyprawach.
    Dasz wór!
    Rudi

  3. bardzo fajny opis. autor ma niezwykłą zdolność do robienia zdjęć i ciekawego opisywania dnia codziennego. cały blog ma w sobie coś wyjątkowego.

  4. Rozczuliły mnie te żółte kaczuszki. symbolika kaczki powinna zostać zastrzeżona wyłącznie dla Polskich wypraw narodowych. buhhhhaa

    1. przeczytaj co napisaleś i przemysl sobie jaki z ciebie „patryjota”

  5. Fajna wyprawa, wyczerpująca relacja i świetne zdjęcia – jestem pod wrażeniem.

  6. bardzo fajny post, tylko pozazdrościć takiego zespołu i celów jakie sobie wyznaczacie.
    pozdrawiam wszystkich uczestników z przyprószonego śniegiem Kazimierza

    1. napiszcie proszę gdzie można kupić takiego psa Reksia
      ???

  7. ciekawie i na temat, ale mi brakuje kwot – ile dokładnie kosztowały bilety lotnicze z Katowic, wynajęcie samochodu, koszt domu, ubezpieczenia od górskich akcji ratowniczych, koszty żywności, wstępów do rezerwatów, i inne
    z góry dziękuje o szczegółowe informacje o sumarycznych kosztach na jednego uczestnika

    ???

  8. Bardzo dobre pytanie. Dziękujemy 🙂
    Wszystkie nasze wyjazdy są wyjazdami typu „low budget”, organizowane jak najmniejszym kosztem, dostępne na każdą kieszeń. Jeśli planujesz wyjazd na Teneryfę, to trudno jest dokładnie odpowiedzieć ile co dokładnie kosztuje, ponieważ to zależy od indywidualnych preferencji podróżowania. My nasze podróże planujemy dużo wcześniej, z dużą starannością i nastawieniem na cięcie kosztów. Wykorzystujemy promocje lotnicze (tak jak w przypadku Teneryfy), latamy tanimi liniami lotniczymi, wynajmujemy kwatery od prywatnych osób, a nie agencji turystycznych i jeździmy w dużej grupie, co zdecydowanie sprzyja niskim kosztom życia i poruszania się już na miejscu. Jeśli myślisz o wyjeździe na Teneryfę, to zdecydowanie polecamy wyjazd w tym okresie. Właściwie pod każdym względem – pogodowym, widokowym, ale też finansowym.
    Tanie podróżowanie nie jest trudne. Wystarczy znać kilka zasad i mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Temat jest bardzo rozległy i może powstanie w najbliższej przyszłości osobny wpis / poradnik taniego podróżowania.

    1. Justyno,
      Teneryfa to teren UE, na terenie którego w stanach nagłych działa opieka zdrowotna w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.
      Ubezpieczenie od ryzyka w aktywnościach górskich wykupuje się zwykle na cały rok – na rynku krajowym i międzynarodowym są takie usługi – ja polecam Alpenverein.

      Życzę samych miłych chwil na Teneryfie 🙂

    2. bardzo fajnie, ze tak potraficie, wiekszośc turystów jest niestety skazana na biura podróży i większe koszta 🙁

  9. mi tenerzfa kojaryz się z masa nasciubionych domów i hoteli – niesamowitej metamorfazy wyspy dokonaliście swoimi zdjęciami. jak byscie byli na inne j teneryfie niż ja , pasji tez zazdroszcze

    Adam P.

  10. Hey, nie bądźcie tacy i powieście ten wpis na fb SDG, nic się nie chwalicie a Docek niech zorganizuje w jakiś czwartek klubowe slajdowisko o Teneryfie – please

  11. bardzo optymistycznie mi się zrobiło po przeczytaniu tego opisu. pomysł z kaczuszkami uważam za bardzo trafiony.
    mam nadzieje że tak rozpoczęty rok kanioningowy będzie wyjątkowy i pełny fajnych wyjazdów, czego Wam i sobie życzę.
    Magda C.

  12. od kilku dni wszyscy pytają mnie o himalaizm zimowy, bym oceniła kto jest bohaterem a kto nie. czy i jak powinna wyglądać akcja ratownicza i czemu tak a nie inaczej, ….
    a ja im ten wpis pokazuję, zobaczcie mówię, jak można ciekawie i górsko i bez złych emocji i wcale nie trzeba w Himalaje za 1000000 dolarów.

  13. ciekawie przedstawione, ale mając takie bogate zaplecze powinniście celować w ciekawsze regiony świata.

  14. dla mnie bajka, ciekawie i syntetycznie napisane, zdjęcia też niczego sobie.
    zachęcam Was do odwiedzenia wyspy Reunion – są tam kaniony na kilka dni.
    pozdrówcie Reksia!

    1. Zdecydowana większość Eqipy była już na Reunioni’ie a film z tej kanioningowej wyprawy dostępny jest w sieci. Zostało tam jednak kilka projektów, ktore trzeba koniecznie domknąć.
      Dzięki za dobre słowo.

  15. fajnie napisane i zilustrowane. wyspy kanaryjskie są blisko i tanio, można tam jeżdzić z dziecmi i osobami starszymi.

  16. Chodzę po górach od dziecka, wspinam się od liceum a nie słyszałam wcześniej o takim kanioningu – jak można się tego nauczyć w Polsce???

    Proszę podpowiedzcie, pozdrawiam
    Ania

    1. Cześć Aniu, niebawem w naszym Speleoklubie Dąbrowa Górnicza rusza pierwszy kurs kanioningowy http://www.sdg.org.pl/ . zajęcia będzie prowadził nasz bardzo doświadczony kolega klubowy Olek „Olo”.
      Jeśli potrzebujesz więcej informacji to skontaktuj się z klubem SDG.
      Miłego dnia i powodzenia na kursie

  17. Hey szukam informacji, gdzie w Polsce można zrobić kurs kanioningowy – wspinam się, nurkuje PADI, startuje w triatlonach
    Proszę pomóżcie ? Ania

    1. Cześć Aniu, niebawem w naszym Speleoklubie Dąbrowa Górnicza rusza pierwszy kurs kanioningowy http://www.sdg.org.pl/ . zajęcia będzie prowadził nasz bardzo doświadczony kolega klubowy Olek „Olo”.
      Jeśli potrzebujesz więcej informacji to skontaktuj się z klubem SDG.
      Miłego dnia i powodzenia na kursie

  18. Serdecznie dziękuje za szybka odpowiedz – i gratuluje zdjęć wschodu słońca z wulkanu PICO na Azorach *) Zakochałam się w nich 🙂

    1. na jakich azorach? – teneryfa i azory są od siebie oddalone o kilka godzin lotu samolotem ?!?!?!???!

  19. W ten czwartek o godzinie 19:30 w siedzibie Speleoklubu Dąbrowa Górnicza odbędzie się pokaz slajdów z tegorocznego wyjazdu na Teneryfę. Serdecznie wszystkich zapraszamy 🙂

  20. poezja dla oka i duszy, ciekawie napisane i super zdjęcia

  21. a mi to się bardzo podobają wasze niebieskie bluzy z kapturami

  22. prawdziwa zimowa wyprawa narodowa, wyposażona w symbolikę 4 rzeczypospolitej, nie bojąca się wyzwań, nie emitująca swych facjat i odzianych banerów z każdego kanału TV, radia czy netu.

    nikt się z nikim nie pokłócił, nie trzeba było uruchamiać zbiórki kasy na akcję ratunkowa, nie wzbudzono zaniepokojenia u ministra spraw zagranicznych i lokalnych władz.

    kierownik wyprawy (lub kierowniczka) miał czas, by zamiast udzielania wywiadów i pozowania do kobiecych tygodników iść w góry i prawie nikt w kraju nie wie jaką cebulkę z patelni najbardziej lubi,

    wasz sukces jest wielkim sukcesem nas wszystkich , dowodzi on że wstając z kolan można się nie wywrócić

    dziękujemy wam za to my naród

    PS. ta symbolika gdzie Polak dogaduje się z Niemcem i Norwegiem (będąc nie uchodzcem a emigrantem turystą na wyspach /kanaryjskich/ )- to dosadny dowód na istnienie boga!

    1. bzdury piszesz, sam lepiej pochwal się jakaś wyprawą

    2. DarkuDa, nie da się porównać tych dwóch projektów na żadnej wspólnej szali.
      Masz prawo do swoich opinii ale godzą one w dobry wizerunek innych (w mojej opinii wartościowych ludzi – wspinaczy, ludzi gór, himalaistów, etc.).

      Pozdrawiam
      kjr

  23. teneryfa staje się bardzo modna w polsce jak egipt kiedyś . wchodzac tu z facebooka, spodziewałam się bardziej zorganizowanych przez biuro podroży wycieczek,. nie wiem czy się odważę wypożyczyć samochód ale dziękuję za inspirację.

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *