Ekstremalny Święty Mikołaj 2017

Ekstremalny Święty Mikołaj 2017

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie Ekstremalny Święty Mikołaj jest doskonałym wyznacznikiem płynącego czasu i znacznikiem zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

Przedświąteczny czas można spędzać na wiele sposobów, my znów mieliśmy to szczęście, by przejść przezeń w zespole przyjaciół i znajomych tworząc, dialogując, wspierając się nawzajem, dzieląc się, a właściwie „mnożąc się” dobrą energią.

Na przestrzeni kilku lat zmieniły się miejsca, w których prowadziliśmy przygotowania do akcji, drobnym zmianom ulegała ekipa ekstremalnego, ale to co jest trwałe i ponadczasowe to poczucie po co działamy. Jesteśmy wierni pierwotnym założeniom, wyznaczonej sobie misji – dzieciakom, które los zaprosił do spędzenia mikołajek AD 2017 w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci – działamy całkowicie non-profit, pomnażamy dobro i wspieramy fajnie zaangażowany personel szpitala.

Akcja jak co rok wymagała wielu przygotowań i choć staramy się działać spontanicznie (ograniczając biurokrację na ile to tylko możliwe) to liczba spraw i pism czy maili, które trzeba było przygotować urosła w dziesiątki.

Do akcji w jej tegorocznej odsłonie, oprócz jej „trzonu” złożonego z Dorotki Lazar-Sito, Kuby „Midasa” Sito, Krzysztofa Jakucy dołączyli: Aleksandra Kujawa, Tomasz Lipski, Maciek Strojnowski, Anna Huszcza, Lubomir Sulgostowski, Paweł Kołodziej, Jarosław Jóźwiak, Karolina Malczyk, Jarosław Konowrocki, Małgosia „Ruda” Kucka, Piotr Molo, Agata Hrynkiewicz, Marcin Osiak, …  oraz wiele  innych osób czy instytucji, które zgłosiły gotowość do pomocy, przekazały nam ciepłe słowa lub informację o trzymanych za akcję kciukach.

Wsparli nas tez, a jakże, darczyńcy, niektórzy – jak Play, Siemens czy New Age Medics już czwarty rok z rzędu), oprócz nich Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy, Traficar, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie, Provident, no i oczywiscie Psycho-Media i CrossLine.

W tym roku znacząco ograniczyliśmy ilość osób biorących udział w akcji bezpośredniej w szpitalu, nie staraliśmy się o patronaty, nie zapraszaliśmy mediów – mikołajki miały być i były w 100% świętem dla dzieci i nastolatków ze szpitala. Wszyscy, którzy podjęli próbę „ogrzania się tylko” przy ekstremalnym, muszą dalej pisać do Laponii o ciepły sweter, kalesony, wełniane skarpety, rękawiczki i czapkę.

 

Jak co roku, na kilka dni przed dniem 6 grudnia, przygotowania nabrały tempa – zarówno w pracach organizacyjno-biurowych jak i w ramach przygotowań do pokazu kaskaderskiego. W rekonesansie dachu szpitala, w którego następstwie zaktualizowano Plan Zabezpieczenia Kaskaderskiego udział wzięła m.in. Eqa Meqa (najmłodszy Elf ekipy ekstremalnego), która co najmniej od roku wierciła w brzuchu swojego taty (Elfa technicznego) możliwość zjazdu po elewacji szpitala wespół zespół z Ekstremalnym Św. Mikołajem.

Pisząc o stałych elementach akcji ekstremalnego, nie można zapomnieć o dzieciakach, które również wspierają nad od samego początku – tak!, w akcji EŚM bardzo ważne są wszystkie elementy inicjujące dobro czynione dla dzieci przez dzieci. Wspaniałe dzieciaki, uczniowie klasy teraz już IIIB Szkoły Podstawowej nr 1 w Warszawie, w tym roku pod okiem swojej wychowawczyni – Pani Moniki Guzewicz, przygotowały piękne plakaty, które przyozdobiły Szpital na okres Mikołajek i Świąt.

Wybór Mikołaja był jednomyślny i został nim Kuba „Midas” Sito. Kuba, jako współorganizator akcji i jej doświadczony video-operator, był już szkolony z podstawowych technik wysokościowych.  Nie uchroniło go to jednak przed szkoleniem, które obligatoryjnie musi przejść u Elfów każdy Ekstremalny Św. Mikołaj.

Szkolenie odbyło się 5 grudnia na konstrukcji zabytkowej wieży ciśnień, w centrum Warszawy, na terenie Wodociągu Centralnego Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. Co prawda nie udało nam się zrealizować wszystkich zaplanowanych w konspekcie szkolenia punktów, ale proces dydaktyczny można uznać za zaliczony (dodatkowo Mikołaj wsparł wizerunkowo MPWiK).

Od wieczora 5tego grudnia, gdy zaczęliśmy pakowanie prezentów, teoria prędkości przekraczającej prędkość światła nabrała wymiaru rzeczywistego. W biegu mijaliśmy powolne fotony światła, wołając by schodziły z drogi, by bezproduktywnie nie zwalniać.

Rano Mikołaj przybył na chwilkę do dzieciaków z klasy IIIB Szkoły Podstawowej nr. 1 przy ul. Wilczej, by podziękować za udzieloną pomoc i powiedzieć jak ważne jest wsparcie dla potrzebujących, że dobra materialne jakie trafią do szpitala są mniej ważne od pracy plastycznej jaka została wykonana.

W tym czasie już znaczna część prezentów pakowana była na strażackiego żuka. Traficar podstawił na nasze potrzeby kilka samochodów z kierowcami, by sprawnie przewieść sprzęt i ludzi, rozpoczęło się czekanie na Małego Elfa, który tego dnia ok godziny  13:30 kończył szkołę.
Ostatnie sprawdzanie list dzieciaków, podział prezentów na oddziały, płcie, wiek, itp.
Chwilę po godzinie 14:00 gotowość zgłosiły odcinki: dach, zabezpieczenie medyczne i piwnica, gdzie przygotowane zostały wózki z prezentami – zsynchronizowani ruszyliśmy – Ho Ho Ho .

To co się działo potem zobaczcie sami:

Atmosfera w szpitalu była wspaniała, cudowna, piękna, ciepła, wzruszająca, budująca, ….

Wielu mieszkańców podczas operacji linowych przystanęło pod szpitalem i wsparło nas uśmiechami i dobrym słowem. Personel szpitala bardzo angażował się w pomoc – szczęście pacjentów odbijało się we wszystkich kierunkach i pod wszystkimi kątami.

Uczestnictwo w tej akcji to jeden z najlepszych prezentów jakie mogłem ofiarować, ale i otrzymać. Ludzie z którymi to robimy, to jak to się dzieje, że zawsze działa, że można … – to nie może być przypadek!

Strona akcji EŚM na portalu społecznościowym Facebook

Informacje o akcji i przygotowaniach na stronie Szkoły Podstawowej nr 1

 

Dokumentacja FOTO:  Pani Iza Rychter (WSDZ), Dorota Lazar – Sito.

Materiały VIDEO: Psycho-Media

Oprawa kaskaderska: THE CrossLine TEAM

One Comment
  1. za każdym razem jak widzę Ekstremalnego to się wzruszam. widziałam każdą akcję, przy każdej płakałam. Jestem z Wami od samego początku – cieszę się że dzieci są dla Was najważniejsze. Jesteście niezwykli i nie dajcie się komercji i kupczeniu.

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *