Skandynawia czyli krótki wpis o poszukiwaniu zorzy polarnej

Skandynawia czyli krótki wpis o poszukiwaniu zorzy polarnej

Za oknem ciepło, więc to dobry czas na powspominanie wycieczki na daleką północ. Ponieważ każdy lub prawie każdy wie, że Skandynawia jest piękna, malownicza i dzika, to ja opowiem o tym jak najskuteczniej zaobserwować w tym zakątku świata zorzę polarną, no i o tym, jakich nie popełnić błędów. Celem wyjazdu była obserwacja zorzy polarnej w pięknych okolicach archipelagu Lofoten (Norwegia).

Można tam dotrzeć samolotem, samochodem, promem oraz pociągiem.
My wybraliśmy transportu lotniczy, szynowy, a na miejscu opłaciliśmy samochód (auto wypożyczaliśmy w Szwecji, bo jego cena była o połowę niższa niż w Norwegii).
Z Warszawy polecieliśmy do Sztokholmu, tam po południu wsiedliśmy do pociągu do Narviku, i po 15h podróży wysiedliśmy w słonecznej i mroźnej Kirunie (-15 ˚C).
Zrobiliśmy tam Szwedzkie zapasy (mają pyszne słodycze) i ruszyliśmy na zachód w stronę Narviku.

Dworzec w Kirunie

Kiruna

Główne drogi w całej Skandynawii są teoretycznie przejezdne cały rok, czasami pojawiają się utrudnienia związane z sytuacją pogodową.

Aktualne informacje o utrudnieniach na szwedzkich drogach znajdziecie na stroniea o utrudnieniach na norweskich szosach.

Przed wyruszeniem w drogę warto a nawet należy sprawdzić, jakie warunki są na drodze oraz jaka jest prognoza pogody.

i tu wkradł się w nasz misterny plan błąd…. droga na początku była bardzo przyjemna słoneczko i lekki, ok 10 ˚C mróz

Droga międzynarodowa Kiruna – Narvik

Ta sama droga, jest jeszcze sielankowo ….

Po 30 min warunki na drodze stają się dość ciężkie.

Jak widać powyżej i poniżej my nie byliśmy tacy mądrzy i nie sprawdziliśmy jaka jest pogoda w górach i dzięki temu złapała nas zamieć, zawieja, burza śnieżna i wszystko w jednym, jak tego nie nazywać unieruchomiło to nas (oraz kilkudziesięciu innych użytkowników szos) na przełęczy górskiej w okolicy Björkliden. Jak na Polskie warunki była to zima, która zdarza się raz na tysiąc lat. Napotkani Szwedzi nie wykazywali zrozumienia dla nas gdy skarżyliśmy się na zły los, na nasze lamenty odpowiadali „to normalna pogoda o tej porze roku”, „nikt z naturą nie wygrał” .

Dalej nie pojedziemy idzie burza …


Widok z okna na zaspę ….

Rano polepszyła się pogoda i trzeba było odkopać auto

Po 26 godzinnym unieruchomieniu wreszcie dotarliśmy na Lofoty, niezwykły skalisty archipelag w okolicach Narviku.


Co do samej obserwacji zorzy polarnej, to wybrzeże norweskie jej nie sprzyja, prąd morski Golfsztrom niesie tam, co chwila, porcje wilgoci, przez co przez większość wyjazdu towarzyszyło nam pochmurne niebo i opad śniegu, czasem deszczu. Ponieważ zorza jest dość kapryśna przy jej obserwacji dobrze jest się wspomagać tą stronną (unika się stania na mrozie i patrzenia tępo w gwiazdy)

Jest tam, co 15 min, uaktualniana prognoza i mapa występowania zorzy polarnej. Mnie udało się ja w końcu zobaczyć w przedostatni dzień wyjazdu. Zjawisko przepiękne i niesamowite, wygląda to trochę jak wielka zielona firana falująca na wietrze.
Po tym sukcesie musieliśmy się szybko spakować i jechać dalej, bo okazało się, że idzie kolejna burza śnieżna …
Ostatnie 2 dni upłynęły nam na powrocie do Kiruny gdzie musieliśmy zdać auto. W drodze powrotnej uciekaliśmy przed kolejną strefą opadów śniegu.


Rozważając poszukiwanie zorzy polecam jednak północną Szwecję i Finlandię – jest tam większa szansa na pogodne niebo. Góry Skandynawskie zatrzymują większą cześć wilgoci, dzięki czemu Szwecja i Finlandia cieszy się słoneczną i mroźną zimą.

Na drogę na pewno warto zabrać ze sobą termos, bo po nawet krótkim spacerze na – 28°C przyjemnie się jest napić czegoś ciepłego. No i niezbędnym ekwipunkiem na zimowe wypady powinna być latarka… i łopata!

Pomimo uciążliwości związanych ze srogim klimatem, północna Skandynawia jest fantastycznym miejscem do uprawiania turystyki (biernej jako pasażer samochodu jak i tej aktywnej – narty, skutery, wędkarstwo). Baza noclegowa jest spora i na bardzo wysokim poziomie – większość obiektów ma saunę i kominek, co idealnie sprawdza się w zimowej scenerii.

One Comment
Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *