Test liny BEAL OPERA 8,5 mm UNICORE Golden Dry

Test liny BEAL OPERA 8,5 mm UNICORE Golden Dry

Poddajemy naszej ocenie linę Beal OPERA 8,5 mm UNICORE Golden Dry. Dlaczego? Bo cieszy się sporym zainteresowaniem kupujących, bo sami też taką mamy na stanie, bo to na dzień dzisiejszy najcieńsza i najlżejsza lina pojedyncza na europejskim rynku …

Slajd2

Lina występuje na naszym rynku w dwóch wariantach/typach: UNICORE Golden Dry, UNICORE Dry Cover oraz dwóch długościach: 50 i 60 metrów. Nasz serdeczny kolega na potrzeby prowadzonej przez siebie sekcji skutecznie wykroił z jednej 50tki dwa odcinki „szkoleniowe” po 22 metry – niby żaden cud – wystarczy nóż i zapalniczka, ale pokazuje, że przy tak technicznym sznurku szycie na miarę obitego regionu czy ściany jest czymś normalnym. Wariant trzeci Safty Control Dry Cover Green – obecnie wyłącznie na zamówienie.

Waga metra liny to tylko 48 gramów – każde 10 metrów to mniej niż pół kilograma.

Koszt liny w sklepach to ok.: 475 PLN za 50m lub 566 PLN za 60m UNICORE dry cover oraz 553 PLN za 50m i 660 PLN za 60m UNICORE golden dry.

Lina opatrzona jest certyfikatem europejskim CE_0120 oraz atestem UIAA. Na terenie kraju dystrybuuje ją AMC.

Slajd3

W ramach prowadzonych obserwacji bliżej przyglądamy się linie Beal OPERA 8,5 mm UNICORE w wersji Golden Dry (o numerze fabrycznym B01J156414), długości 60m. Lina jest nowa – prosto ze sklepu (opakowania), dlatego przed bardziej wymagającym użytkowaniem pozwalamy jej złapać oddech na wędce – wysyłając ją na dzień na Jurę, by wytraciła pamięć i nieco „zmiękła w obyciu”.

wielbłąd jura podlesice

Potem jeszcze z dziesięć przewinięć długości liny od lewa do prawa i od prawa do lewa i można zaczynać „normalne” wspinanie.
Sznurek testujemy (sięgamy po niego) na niezbyt trudnych drogach w dolinie kursantów w Tatrach (we wczesnych warunkach zimowych przełom 2014/2015) oraz na ścianie wspinaczkowej – przy tym projekcie korzystamy z czterech przyrządów asekuracyjnych: reverso, reverso 4, atc guide, piu2.

sprzet wspinaczkowy zimowy

Od lat nie pięliśmy się w górach z liną pojedynczą. Warunki w Tatrach są testowo ciekawe, drogę zaczynamy w temperaturze na lekkim plusie (po kilku dniach pluchy), a kończymy na wietrznym zdecydowanym minusie. Lina w początkowej fazie ma styczność z wilgocią (mokrym śniegiem, mokrymi trawkami, ciurkaniem wody po skale) a następnie z mrozem. Test na wilgoć i zamarzanie wypada doskonale (czego nie można powiedzieć o aparacie fotograficznym). Lina świetnie się prowadzi i pozwala się „ogarniać” na stanowiskach (choć jak zawsze, zwłaszcza w tych wiszących trzeba pilnować, by nie robił się makaron – tzn. dbać o „higienę pracy”). Długość 60 metrów pozwala na łączenie dwóch krótszych wyciągów w jeden.

kościelec tatry

Drugi dzień górskiego testu jest bardziej mroźny (temperatura oscyluje przy dwucyfrowej liczbie na minusie) lecz nie zaobserwowaliśmy by ten czynnik miał jakikolwiek znaczący wpływ na użytkowanie liny. Wiązanie węzłów nie sprawia żadnych trudności.

Na górskich drogach nie latamy, natomiast po linę sięgamy do zjazdów oraz trawersu w lotnej – tu również rewelacja!

koscielec trawers

Kolor liny czyni ją widoczną w skale czy w śniegu, jej ubarwienie/wzór pozwala na sprawne śledzenie ruchu a oznaczenie środka uławia operacje podczas wspinu czy wycofu.

Na ścianie wspinaczkowej latamy kilkukrotnie na różnych odcinkach pracującej liny. Dla wspinacza (lotnika) hamowany lot niczym się nie różni od tegoż samego na innych linach dynamicznych (z jakimi mieliśmy do czynienia). Asekurant ze względu na mniejszą średnicę sznurka musi jednak zachować większą czujność, trzymać rękę w bezpiecznej odległości od przyrządu oraz, co ważne, dynamicznie wyhamowywać lot – takie działanie dawało nam najlepsze rezultaty! Dodatkowo lina sprawnie pracuje przy asekuracji na półwyblince – test na stanowisku górnym wypadł bardzo fajnie, a asekuracja z węzła HMS z dołu (w sytuacji awaryjnej) tez nie stwarzała trudności – choć wymagała czujności.

TESTY lin dynamicznych
UWAGI:

->>> Lina wymaga większych umiejętności przy asekuracji niż tradycyjne grubsze lana – jeśli nie masz doświadczenia – na razie odpuść temat i doskonal warsztat!;

->>> Do zjazdów przydadzą się rękawiczki;

->>> węzły zaciskowe zapracują lepiej na bardziej miękkich (cieńszych) repsznurach;

->>> Przyrząd do asekuracji powinien być dostosowany do średnicy liny – nasze ściankowe loty najlepiej trzymało REVERSO 4 (posiadające spośród używanych przyrządów najmniejszy prześwit otworów). Obecnie żaden automat na rynku „nie ma licencji” na tę średnicę liny!;

->>> Wspinanie górskie, a zwłaszcza zimowe to zadanie dla lin połówkowych! My porzuciliśmy nasze na dwa dni tylko ze względu na potrzebę wyrobienia sobie opinii na temat OPERA 8,5 mm UNICORE Golden Dry. Jeśli macie wybór proponujemy Wam jednak połówki: bo bezpieczniej, bo szybszy zjazd, bo na krętych drogach łatwiej się prowadzi, …;

->>> Zawsze po wspinaniu z dziabkami i w rakach szczegółowo przewiń linę szukając uszkodzeń. Podczas wspinania zawsze może się przydarzyć sytuacja, gdy staniemy na linie, czy trącimy ją czekanem – oczywiście nie wszystkie takie sytuacje to wyrok dla liny (często się to zdarza nawet najlepszym!) ale zawsze lano trzeba dokładnie obejrzeć i wymacać;

->>> Po lotach lina przywiązana do uprzęży ósemką bardzo się zaciska, zakładam, że zimą po konkretnym locie sznurek da się odwiązać dopiero w namiocie (śpiworze) lub w schronisku, dlatego wiążemy się do niej węzłem alpejskim – zresztą zimą zawsze się tak wiążemy połówkami i serdecznie to rozwiązanie polecamy;

alpejskie wiązanie do liny
SZYBKIE PODSUMOWANIE:

->>> Bardzo fajna lina pojedyncza o zadowalającym stosunku wagowym (na pewno lżejsza w stosowaniu niż dwie lekkie połówki). Idealna do działań gdy liczy się każdy wnoszony gram (lub do samolotu), lecz posiada wszystkie ograniczenia lin pojedynczych.  Lina mało się skręca, super prowadzi, solidność wykonania buduje psyche, konstrukcja unicore zapewnia trwałość, …;

->>> Testowana lina posiada bardzo dobre parametry DRY;

->>> Na linie skutecznie pracuje płanietka oraz dresler (basic) – pamiętać jednak należy, iż wg. producenta wiele z dostępnych na rynku przyrządów zaciskowych będzie się ślizgać na tak małej średnicy!

Slajd9 Slajd10

Testy: Żołnierz, LSD, autor

6 Comments
  1. w ch.. droga lina, hurtownia FATRA ma lepszy wybór lin i doskonałe ceny producenta, od lat u nich kupuje sprzęt w góry taki jak liny, sznury, linki pomocnicze a nawet taśmy rurowe … sami porównajcie

  2. znalazalam wasz test dzieki wojkowi google i nie ma sobie rownego w polskim internecie__dziekuje__ale kupuje zielona bo jest ladniejsza
    Jolla *)

  3. teraz może kupię właśnie taką linę 🙂
    dzięki za wnioski

  4. jednak trochę droga ta lina, w skałki jak dla nas mocno za droga – zróbcie dla nas testy tanich lin pojedynczych z decathlonu, 50 mb do 300 – 350 złotych.

    pozdrawiamy

  5. W górach mogliście użyć liny jako połówki bo ma takie atesty 😉

  6. Dobra lina, niestety droga na tle konkurencji. Pytanie tylko, czy warto oszczędzać na bezpieczeństwie?

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *